Izba regionalna

IZBA REGIONALNA SP 18 W TYCHACH została powołana do życia w sierpniu 2001 roku. Pomysłodawczynią i założycielką była Pani Teresa Lipińska – nauczycielka kształcenia zintegrowanego, pasjonatka kultury śląskiej, miłośniczka sztuki oraz autorka programów nauczania i publikacji dotyczących edukacji. Izba powstała na bazie materiałów, dokumentów i eksponatów sztuki ludowej gromadzonej przez nią przez wiele lat. Dyrekcja szkoły przeznaczyła na ten cel osobne pomieszczenie, które zostało pomalowane i przystosowane do prezentacji ekspozycji. W izbie odbywały się organizowane przez Panią Lipińską wystawy tematyczne, np. „Wielkanocne pisanki, koszyczki, palmy”, Rzeźba w węglu” autorstwa Pana Grześlaka (dziadka uczennicy), wystawy prac rękodzielniczych uczniów szkoły z okazji świąt Bożego Narodzenia. Na zaproszenie w izbie odbywały się prelekcje i wizyty uczniów naszej szkoły i szkół zaprzyjaźnionych ( np. Szkoły Muzycznej, Gimnazjum nr 10 ), a także dziadków i rodziców dzieci.

Dobry duch Pani Tereni Lipińskiej wciąż czuwa nad klimatem śląskości w izbie, natomiast jej prowadzeniem zajął się nowy zespół pod przewodnictwem Pani Ewy Matei.

Od początku istnienia izby jej zadaniem było i jest w dalszym ciągu gromadzenie, ewidencja, eksponowanie, przechowywanie i udostępnianie materiałów historycznych z terenu Śląska. W swoich zbiorach posiada i stale poszerza asortyment ciekawych eksponatów z czasów dawnych, które były własnością naszych ziomków, w tym między innymi:

stroje śląskie męskie i damskie kompletne i ich elementy,
mundury górnicze,
sprzęty stanowiące wyposażenie domu śląskiego (np. naczynia kuchenne i domowe, narzędzia stolarskie, szewskie, przybory szkolne, maszyny do szycia, makatki i serwety oraz wiele innych),
obrazy i zdjęcia w ramach (ślubne, kościelne, organizacyjne),
zdjęcia luzem lub w albumach
książki w większości dotyczące Śląska i jego historii,
prasa przedwojenna i powojenna regionalna (m.in. gazety powstańcze), kościelna, gazety miejskie i zakładowe oraz górnicze,
medale i odznaczenia górnicze
rzeźby z węgla i drewna prezentujące pracę górników

Podstawowa działalność naszej Izby Regionalnej nie ogranicza się tylko do ochrony i popularyzacji historii i tradycji. Bardzo dużą uwagę poświęca się jak najszerszej popularyzacji kultury z jednej strony i promocji słowa pisanego. Posiadamy spory zbiór książek śląskich autorów i popularyzujących gwarę śląską. Zacieśnia się również współpraca z biblioteką. Odnowiliśmy bogaty zbiór pieśni śląskich zebranych i popularyzowanych przez Teresę Lipińską na zajęciach edukacyjnych z dziećmi, ale i podczas towarzyskich spotkań nauczycieli. Śpiewniki dostępne są w wielu egzemplarzach i zachęcają do nauki, zabawy i integracji w grupie.

Zgromadziliśmy też pokaźny zbiór strojów śląskich dla szkolnego zespołu tanecznego – kolorowe spódnice, serdaki, bogato zdobione wieńce, bluzki z haftami, zapaski, czerwone korale. Można je zaprezentować podczas okazjonalnych pokazów wiązanek śląskich tańców.

Nowością naszej izby jest prezentacja okresowych scenek rodzajowych związanych z życiem, obrzędami i obyczajami na Śląsku. Dzięki współpracy z Radą Rodziców zakupiono manekiny dzięki którym urozmaicono możliwości ekspozycji strojów, a zmieniająca się scenografia zachęciła koleżanki i kolegów do przynoszenia z piwnic zakurzonych eksponatów, które uświetnią swym urokiem wnętrze szkolnej Izby Regionalnej.

DOŻYNKI
„Na świętego Ludwika zboże z pola umyka.”

Był czas siewów, nastał czas zbiorów. Dożynki. Ten stary zwyczaj słowiański pierwotnie związany był z kultem roślin, drzew, dopiero potem z rolnictwem. Dożynki urządzano dla żniwiarzy w nagrodę za pracę przy żniwach. Do czasów współczesnych zachowało się wiele zwyczajów kultywowanych i przypominanych, podczas których dziękuje się za obfite zbiory i prosi o urodzaj w następnym roku. Zakończenie żniw ma oprawę w świątyni, towarzyszą mu festyny, wystawy rolnicze, występy zespołów ludowych, biesiady. Dożynki, mimo wielu zachodzących zmian polityczno-społecznych pozostały świętem rolników o charakterze dziękczynnym (religijnym). Największe i najbardziej odświętnie celebrowane uroczystości dożynkowe w kraju mają miejsce na Jasnej Górze. Poleca się koneserom festiwali produktów tradycyjnych i lokalnych, miłośnikom kiermaszów rolnictwa ekologicznego, kwiatów i krzewów ozdobnych, produktów rolno-spożywczych oraz pasjonatom zespołów folklorystycznych z całego świata. Każda taka uroczystość obfituje w bogatą scenografię nawiązującą do zebranych plonów. Symbolem dożynek jest wieniec.

Wieniec żniwny to symbol pomyślnie zakończonych prac związanych ze zbiórką zboża, a jednocześnie atrybut uroczystości dożynkowych . Splatany był z ostatnich kłosów zboża na polu, do których dodawano orzechy, jabłka, jarzębinę, pierniki – symbole dobrobytu oraz dekorowano kwiatami i wstążkami . Wieniec to również inna nazwa dożynek. (Funkcjonują też: okrężne, wyżynek, plon, wieńcowiny, wieńcowe.) Forma wianka zależy od tradycji, wielkości gospodarstwa i regionu – przybiera formę kępki zboża związanej w bukiet, promienistego kręgu zdobionego wstążkami, ogromnych kłosów, kosza czy monstrancji . Najczęstszą formą jest korona z czterema pałąkami związanymi u góry, taka jaką zakładała na głowę przodownica. W PRL-u pojawiały się wieńce o kształtach np. orła czy mapy Polski, a od lat 80. XX wieku zaczęły w nich dominować motywy religijne. Żniwny wieniec składany gospodarzowi jako symbol płodów rolnych, a na wiosnę dodawany do ziarna siewnego – miał zapewnić ciągłość wegetacji i urodzaj w następnym roku.

ŻNIWA
„Bez pracy, nie ma kołaczy”
„Chleb i woda – nie ma głoda”
„Chleb z solą – znak i hasło zgody”
„Chleba dorabiać się trzeba”
„Chlebem i solą ludzie ludzi niewolą”
„Ciężko pracować trzeba na kawałek chleba”
„Do chleba rano wstawać trzeba”
„Idzie zima, a tu chleba ni ma”
„Jak jest żytko, to będzie wszytko”
„Jak przyjdzie lipiec, ostatni czas starą mąkę wypiec”
„Jaki chleb, taka skórka – jaka matka, taka córka”
„Kto dobrze orze, ma chleb w komorze”
„Kto ma chleb, szuka bułki”
„Kto ma chleb, ten ma wszystko”
„Kto na ciebie kamieniem, ty na niego chlebem”
„Kto nie pracuje na chleb, nie godzien, by go jadł”
„Masz babo placek!”
„Nie z jednego pieca chleb jadł”
„Nie każdy szczęśliwy, co ma dużo chleba”
„Nie ma chleba, nie ma soli – gospodynię głowa boli”
„Nie samym chlebem człowiek żyje”
„Nie stać na kołacze, to jedz chlebuś, bracie”
„Od chleba i soli, głowa nie boli”
„Słowa się mówią, chleb się je”
„W pole za chlebem, do lasu po drzewo”
„Z tej mąki chleba nie będzie”
„Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka

HEJ KOLĘDA, KOLĘDA

 

WIELKANOC

ŚLĄZAKÓW PORTRET

KOLĘDNICY

…„Dobrze być kolędnikiem, ale tylko Królem,
Ma koronę z pozłotki, ojcowską koszulę.”…
Autor: Jan Twardowski, Pastorałka

Na zajęciach innowacji „Podróż śladami naszych śląskich przodków” poznawaliśmy zwyczaje Bożego Narodzenia – kolędowanie. Postacie kolędników zamieszkały w naszej izbie regionalnej i dawały świadectwo poznawania dziedzictwa kulturowego regionu.

Kolędnicy to przebierańcy, którzy w okresie bożonarodzeniowym chodzili po wsiach od domu do domu z życzeniami pomyślności w Nowym Roku. Istotą kolędowania była obrzędowa wymiana darów. W zamian za życzenia, przyjmowane jako pomyślna wróżba urodzaju i powodzenia, gospodarze obdarowywali kolędników świątecznymi smakołykami lub drobnymi datkami. Zarówno forma składania życzeń (śpiewanie, recytowanie, wykrzykiwanie), jak i towarzyszące jej działania (np. przedstawienia kolędnicze, tańce, popisy sprawności) oraz stroje (przebrania) uczestników obrzędu były niezwykle zróżnicowane i zależne od regionu i czasu.
Popularną formą było kolędowanie z maszkarami zwierzęcymi, któremu towarzyszyło często odgrywanie komicznych scenek oraz straszenie widzów i wyprawianie różnego rodzaju figli. Najbardziej upowszechniły się: turoń, koza lub kozioł, niedźwiedź, koń, kogut, bocian, baran, czyli zwierzęta symbolizujące siłę, zdrowie, życiową energię i płodność. Często spotykane było również kolędowanie z gwiazdą wykonaną z kolorowego papieru, podświetloną od środka, przymocowaną ruchomo do drzewca. Trzymający ją kolędnik nazywany był gwiazdorem lub gwiaździchem. W wielu regionach Polski pojawiały się tzw. Herody, czyli grupy odgrywające biblijną opowieść o przyjściu na świat Jezusa, w którą wplatano zabawne wątki ludowe. Charakterystycznymi postaciami w grupach kolędniczych byli także: pasterze, trzej królowie, dziad, baba (za postacie kobiece przebierali się również chłopcy), Żyd, śmierć, diabeł, Cygan, żołnierz, policjant, kominiarze, muzykanci. Życzenia składano w postaci wierszowanych oracji lub śpiewając specjalne życzące kolędy, płatano przy tym figle (np. Kominiarz sprawdzał czystość kominka i smarował wszystkich sadzą, a kto go nie dotknął, nie mógł spodziewać się szczęścia; dziewczyny uszczypnięte przez Bociana miały spodziewać się dziecka)[9], recytowano zabawne rymowanki, całemu widowisku towarzyszyła atmosfera ogólnej wesołości. Formą kolędowania było też chodzenie z szopką, w której przy pomocy zestawu kukiełek odgrywano przedstawienia podobne do Herodów lub Jasełek. Obchód kolędniczy był wyczekiwanym wydarzeniem, a pominięcie domu uważane było za zły znak.

{"slides_column":"6","slides_scroll":"3","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}